Między OFF a Sanatorium Dźwieku

  Kiedy tydzień temu wracałem  z bardzo udanej tegorocznej edycji OFFa w miłym towarzystwie Macia Morettiego i szalejącej za kółkiem Mewy Chabiery (ciekawe, że prawie wszystkie kobiety tzw.”niezalu” ale nie tylko one są świetnymi kierowcami, podczas gdy panowie-niezalowie to często pizdeczki bez prawa jazdy)  byłem już trochę myślami przy kolejnej imprezie  czyli Festiwalu Sanatorium Dźwięku….
Czytaj dalej